marzec17

Najbardziej idealne jedzonko

dodano: 17 marca 2010 przez malvey


Ja jestem dzieckiem butelkowym. Mamusia karmiła mnie może przez tydzień i potem przeszła na butelkę. Moja mama miała problem pod tytułem - wklęsłe brodawki. Czy przez to, że nie karmiła mnie piersią dłużej, mniej mnie kochała? Czy jestem jakimś gorszym dzieckiem? Nie i nie. Miałam szczęśliwe dzieciństwo i do tej pory czuje miłość moich rodziców.

Nie potępiam mam butelkowych. Powodów dla których karmią swoje maluszki jest tyle, ile jest tych mam, tak mi się wydaje. Każda publikacja (tak nazwijmy wszelkie poradniki i notki w internecie) wychwala naturalne karmienie. Zalet możnaby wymieniać w nieskończoność. Pokarm od mamy jest najbardziej idealny, hipoalergiczny, w optymalnej temeraturze, same plusy... Każdy tekst o karmieniu niemowląt mówi: mamy, karmcie naturalnie, bo warto, bo trzeba... A co z mamami, u których pokarm nagle zanika? Albo co z mamami, których pokarm przestaje zaspokajać głód małego ssaczka?

 

Ja karmię piersią i uważam to za ogromne szczęście. Karmię już od 2 miesięcy, 3 tygodni i 4 dni. Każdego dnia dziękuję Bogu za możliwość naturalnego karmienia. Z rozwagą komponuję swoje menu, żeby mieć jak najbardziej wartościowy pokarm. Nawet w będąc w ciązy tak dokładnie nie analizowałam tego co jem, owszem bdałam o prawidłowe odzywianie, ale bez takiej przesady, jak teraz. Bardzo mi zalaży, aby moja Niunia dostawała najlepsze jedzonko. Obawiam się, że jakby nagle moje piersi przestały produkować pokarm, jakbym nagle musia swoje Maleństwo dokarmiać albo po prostu karmić butelką, nie poradziłabym sobie z tym psychicznie... Chyba bym się załamała. Niestety, tak jakoś podchodzę do tematu karmienia i nie potrafię sobie tego narazie przetłumaczyć. Szanuję mamy, które karmią butelką, ale wiem, że mi byłoby ciężko ze tą świadomością, że oto ja nie mogę dać z siebie mojemu dziecko wszystkiego, podkleślam -  WSZYSTKIEGO co najlepsze.

 

I przychodzi pora na zadanie sobie pytania: Jak długo karmic? Na pewno pół roku. To minimum. A jak długo ja chciałabym karmić? Idealnie byłoby conajmniej, aż moja słodka Malwi skończy roczek. Chociaż, jak znam siebie, to na pewno będę karmić ją możliwie najdłużej:) A jak długo to będzie, to się okaże.

Wszystko co najlepsze dla mojego Dzieciątka:)




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
gonrad 19 marca 2010 gonrad napisała:

Ja karmiłam Olę 1,5 roku a Malwinkę 2,5 roku... Razem 4 lata :). Bardzo się z tego cieszę ale są czasem sytuacje że po prostu trzeba odstawić i już. Twoja Malwinka jest jeszcze malutka karm jak najdłużej. Kiedy skończy pół roku zaczniesz wprowadzać inne jedzonko, koło roku zobaczysz czy chcesz dalej karmić czy nie... Moja Malwi z mleka z piersi mamusi przestawiła się od razu na mleko krowie. Wypija teraz jakiś litr mleka dziennie - niezła jest:)


zgłoś
malvey 19 marca 2010 malvey napisała:

Planuję po 4 miesiącu rozszerzyć dietę Malwinki, ze względu na mój powrót do pracy jeszcze w tym roku szkolnym. Malwi nie umie jeść z butelki. Próbowałam, ale ona woli się zakrzyczeć niż wypić oczywiście moje mleko z butli...


zgłoś
gonrad 19 marca 2010 gonrad napisała:

Znam to ja też wróciłam do pracy pod koniec maja, a Malwa urodziła się w styczniu.(Tobie chyba wypada maj?) Nie chciała jeść z butli, a po deserkach i zupkach brzuszek ją bolał. Na szczęście pracowałam wtedy na pół etatu i jakoś na głodniaka wytrzymywała te 3 godziny dzienne. Od września zaczęłam normalnie na całym etacie (30 godzin biblioteki) ale jadła już normalne deserki i zupki.